Dni Turku i Gminy Turek już za 3 dni!

czwartek 05 sierpnia 2021

Emila, Karoliny, Kary

15°C całkowite zachmurzenie Pogoda 7 dni »
reklama

Widzą mobbing w UM? Będą się tłumaczyć w sądzie

Widzą mobbing w UM? Będą się tłumaczyć w sądzie
 

W czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej (kilkadziesiąt minut pod dzieleniu się opłatkiem) radni znów drążyli temat tego, czy w Urzędzie Miejskim mogło dojść do mobbingu. – Sprawa w kwestii tego, kto po prostu pomówił mnie, że były sytuacje mobbingowe, znajdzie się w sądzie. Niech udowadnia. Żeby zakończyć raz na zawsze ten temat. To nie jest istotne dla mieszkańców – odpowiadał radnym burmistrz Antosik sugerując - może nie dosłownie - że kluczowe dla Turku jest np. zapewnienie ciepła, a nie zamieszanie narastające wokół tego, że jeden z kolegów radnych TS stracił pracę w UM.

Gwoli przypomnienia – jak bumerang wręcz powracają oskarżenia i plotki dotyczące mobbingu, do którego zdaniem oponentów burmistrza Antosika mogło dochodzić w Urzędzie Miejskim. Sytuacja zaostrzyła się, gdy w październiku Media-Kon Agencja PR rozesłała do redakcji ogólnopolskich i regionalnych mediów pismo MOZ NSZZ Solidarność, w którym to przewodniczący związkowców wskazywał, że w Urzędzie Miejskim trwa patologiczna sytuacja. Przypomnijmy, Łukasz Maciejewski z  Media-Kon Agencja PR był swego czasu doradcą byłego burmistrza Zdzisława Czapli ds. mediów i twórcą dwutygodnika INFO, który już się nie ukazuje. Na takie insynuacje i oczernianie nie może pozwolić sobie burmistrz Antosik. – Kategorycznie zaprzeczam. Nie ma miejsca ani mobbing, ani dyskryminacja – deklarował Antosik, jednak sprawa wciąż jest poruszana.

reklama

Ostatnio głos w sprawie zabrał Adrian Wielogórski, który narzekał podczas sesji na to, że nie uzyskuje należytych odpowiedzi na pytania, dotyczące wydarzeń w Urzędzie Miejskim. – Czy na dzień zakończenia kontroli przez Państwową Inspekcję Pracy obowiązywały w Urzędzie Miejskim procedury antymobbingowe? Czy do tego dnia pracownicy Urzędu byli informowani o przepisach antymobbingowych? – mówił Adrian Wielogórski, dopytując także o potencjalne przypadki sytuacji mobbingowych.

Adrian Wielogórski dopytywał ponadto, czy pewien pracownik Urzędu Miejskiego, dla którego Romuald Antosik nie widzi miejsca w UM, wyraził zgodę na zwolnienie go z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia umowy o pracę? – Proszę pana, to są kwestie związane ze sprawami pracowniczymi (…). Można to tak domniemywać, że podchodzi pan do tego tematu tylko z tego powodu, bo to pana kolega z ugrupowania został pozbawiony pracy – mówił burmistrz Antosik do radnego Wielogórskiego. 

Postawa części radnych nieco zirytowała burmistrza Antosika, który mówił wprost o tym, że jakoś niektórzy niezbyt interesują się poważnymi sprawami bieżącymi, za to kwestia domniemanego mobbingu bardzo ich pociąga: – Powinniśmy zajmować się kluczowymi kwestiami dla miasta, a nie rozważaniami na zasadzie, czy były 3 sytuacje mobbingowe, czy być może 2,5. To są sprawy związane z funkcjonowaniem moim jako burmistrza, jako kierownika Urzędu Miejskiego, relacji między mną a pracownikami. Muszę powiedzieć jedną rzecz, bo widziałem się z panem inspektorem pracy.  Nie stwierdził żadnej sytuacji mobbingowej.  Sprawa w kwestii tego, kto po prostu pomówił mnie, że były sytuacje mobbingowe, znajdzie się w sądzie. Niech udowadnia. Żeby zakończyć raz na zawsze ten temat. To nie jest istotne dla mieszkańców.

Skoro Antosik postawił sprawę jasno, to przewodniczący Pakuła też pokazał, że radni się nie ugną: – Radni będą pytać o wszystko. Będę pytać, bo to wszystko dotyczy samorządu miejskiego. Co pan robi jako kierownik UM i co pan robi jako burmistrz. Nie będziemy rozdzielać kierownika na jedną kupkę, a burmistrza na drugą. Tak to nie będzie. Żeby pan wiedział.

reklama

Słowa burmistrza nie zachwyciły też radnego Wielogórskiego: – Pan uważa, że robię to dla swojego kolegi. Może i robię dla swojego kolegi, ale to nie jest tylko przypadek mojego kolegi, który by chciał wiedzieć, jak te sprawy mają się w rzeczywistości. Urwać wszelkie spekulacje! (…) Będę pytał aż do skutku. ‹

Radę dla samorządowców miał radny Graczyk. – Zauważyłem, to niektórzy radni nie mogą się pogodzić, że wybrany został pan burmistrz. Z tego co widzę w telewizji, to jest tak samo jak z PO, które też się nie może pogodzić, że wygrał PiS i tak się miotają. Panowie - weźmy się za robotę i przestańmy sobie dogryzać. 

AW‹

Podobne artykuły

Wybory 2018: Kandydaci TS powalczą o głosy i...

Wybory 2018: Kandydaci TS powalczą o głosy i...

13-09-2018
Wideo: Oto kandydaci TS. Starówka, 300...

Wideo: Oto kandydaci TS. Starówka, 300 mieszkań,...

29-08-2018
Wybory 2018: Jan Nowak chce być dalej wójtem...

Wybory 2018: Jan Nowak chce być dalej wójtem gminy...

20-08-2018

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama