PRZEPRASZAMY - OSP Janiszew

wtorek 17 września 2019

Franciszka, Lamberty, Narcyza

reklama
Wzorek

Czas na książkę: "Coraz większy mrok" - lektura dla tych, którzy lubią czuć napięcie i rozwiązywać tajemnice

Czas na książkę:
instagram: whiterosesandbooks 

Lubicie rozwiązywać tajemnice, czuć niepokój w czasie czytania i wciąż zastanawiać się nad tym, co może wydarzyć się dalej? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją z cyklu "Czas na książkę" - tym razem pasjonatka książek, Julia Szlucha postanowiła podzielić się z nami kilkoma słowami na temat thrillera Colleen Hoover "Coraz większy mrok".

~
Verity Crawford, sławna autorka thrillerów, zostaje sparaliżowana wskutek tragicznego wypadku. Jej mąż zatrudnia pisarkę Lowen Ashleigh, by dokończyła bestsellerową serię książek chorej żony. Podczas przygotowań do pracy w posiadłości Crawfordów Lowen w stosie notatek znajduje niepublikowany dotąd materiał. Tekst, który miał na zawsze pozostać tajemnicą, okazuje się wstrząsającą spowiedzią Verity. Odkrywając sekrety autorki, Lowen coraz bardziej pogrąża się w mroku i niebezpiecznie zbliża się do jej męża Jeremy’ego. Aż w pewnym momencie staje się częścią życia Crawfordów, jeszcze bardziej niepokojącego niż thrillery Verity... Szokująca opowieść o małżeństwie, obsesji i manipulacji.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

reklama

Zasada dobrych thrillerów i kryminałów: nie zdradzać tajemnicy aż do końca. Nie każda książka zatrzymuje przy sobie tak długo, aż się jej nie skończy.

Nie czytałam nigdy wcześniej utworów Colleen Hoover. To mój pierwszy raz (podobno pierwsze razy pamiętamy długo) i muszę przyznać z uznaniem, iż było to spotkanie z potencjałem na udaną, tajemniczą znajomość.
Thriller ten jest niesamowicie złożoną, dosyć krótką opowieścią o pisarce - Lowen Ashleigh, która zostaje wynajęta, by dokończyć serię książek sparaliżowanej, światowej sławy autorki - Verity Crawford. W nieoczekiwanych okolicznościach główna bohaterka poznaje Jeremy’ego Crawforda i bardzo się do niego zbliża. Niesamowicie szybko zostaje zaangażowana w życie rodzinne Crawfordów. Szukając materiałów do pracy, kobieta trafia na coś ciekawszego niż notatki dotyczące kontynuacji serii.

Przez całą książkę kreowałam w głowie obraz, który został rozbity na kawałki ostatnimi stronami. Psychologicznie wszystkie postacie są naprawdę specyficzne i nie mam ochoty ich oceniać. Czuję się powierniczką sekretu domu Crawfordów. Ciężko jest mi zdradzać, co wydarzyło się w posiadłości. Najchętniej urwałabym wypowiedź słowami „happens in Vegas, stays in Vegas” („co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas”). To chyba świadczy o tym, że Hoover uczyniła ze mnie milczącego obserwatora wydarzeń. Odłożyłam książkę i potrzebowałam kilka minut, żeby wszystko to, co przeczytałam, ułożyć sobie w głowie. Bardzo emocjonalne zagranie ze strony autorki.

”Coraz większy mrok” spodoba się tym, którzy lubią czuć napięcie, rozwiązywać tajemnice oraz nie boją się odważnych wątków uczuciowych, którym towarzyszy troszkę erotyki o charakterze niewysublimowanym, co jest dość często spotykanym zjawiskiem, gdy autor decyduje się na thriller/kryminał z idącym obok motywem miłosnym. Nie pochwalam tego, gdyż niektóre opisy są zbędnym “zapychaczem” stron, aczkolwiek czyjaś wizja może łączyć to z nadaniem fabule bardziej pikantnego charakteru. Wszystko zależy od poczucia estetyki i wrażliwości czytelnika. W thrillerze Hoover niekoniecznie każdemu może spodobać się kilka przedstawionych momentów, ale to nie stanowi żadnej reguły, gdyż każdy stawia książce inne wymagania i widzi ją w innym świetle.  

Muszę przyznać, iż nazwiska Colleen Hoover nigdy nie zestawiłabym z thrillerem, gdyż Hoover kojarzy mi się z głównie z gatunkiem young adult i serią Slammed. Autorka udowadnia, że nie jest ograniczona ramami jednego gatunku, co bardzo mi zaimponowało.
Książka do nabycia w księgarniach, choć myślę, że niedługo pojawi się także w bibliotekach - “Coraz większy mrok” miał swoją premierę 19 czerwca, więc stosunkowo niedawno. Jednak sprawdziłam, że w księgozbiorze Miejskiej Biblioteki Publicznej w Turku są dostępne pozostałe książki Colleen Hoover, które mogą okazać się równie interesujące.
~

reklama

Czytanie już od lat jest pasją Julii – prowadzi ona tzw. bookstagrama, do którego odsyłamy za pomocą linku: www.instagram.com/whiterosesandbooks/ Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o autorce recenzji, zapraszamy do naszego artykułu: https://www.turek.net.pl/miasto/27279-czytanie-jako-pasja-ktora-trzeba-sie-dzielic-z-inymi-julia-szlucha-i-jej-booksta

Kolejna recenzja już w przyszłym tygodniu. O jakiej książce tym razem będzie mowa? Obserwujcie nasz cykl na bieżąco, dawka dobrej literatury gwarantowana!

JM

Podobne artykuły

Spektakl

Spektakl "Ludzie Ludziom" na bis przyciągnął wielu...

15 wrz.
Już w najbliższy piątek wystawa

Już w najbliższy piątek wystawa "Od portretu do...

11 wrz.
Pierwszy w regionie festiwal chleba i filmów...

Pierwszy w regionie festiwal chleba i filmów...

1 wrz.

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama