wtorek 21 września 2021

Darii, Mateusza, Wawrzyńca

13°C zachmurzenie umiarkowane Pogoda 7 dni »
reklama

Walczą z kurnikami. Malanów nie da wody, a do akcji wkracza mecenas

Walczą z kurnikami. Malanów nie da wody, a do akcji wkracza mecenas
 

Mieszkańcy Czachulca Starego dokładają wszelkich starań, by tuż za gminną miedzą, w kawęczyńskim Czachulcu Nowym, nie powstała olbrzymia ferma drobiu. Za nami pełne emocji spotkanie zorganizowane w świetlicy w Czachulcu Starym, teraz oburzone osoby pojawiły się na XIII sesji Rady Gminy Malanów. Nastawieni bojowo ludzie mogli wyjść z obrad w optymistycznych nastrojach, gdyż udało im się otrzymać od wójta Prentyczyńskiego deklarację ścisłej współpracy.

Zbulwersowanie mieszkańców gminy Malanów jest uzasadnione, gdyż sprawa wygląda bardzo niekorzystnie dla tego samorządu. Oto bowiem w obrębie kawęczyńskiego Czachulca Nowego powstać może wielka ferma, ale będzie to także w pobliżu malanowskiego Czachulca Starego. Wygląda na to, że dla Malanowa będą to praktycznie żadne profity, ale same problemy. Może dojść bowiem do sytuacji, w której podatki płacone przez inwestora popłyną do Kawęczyna, tymczasem przez malanowskie okolice jeździć będą dziesiątki ciężarówek.

reklama

Teoretycznie mieszkańcy Czachulca Starego mogliby mieć podczas sesji – przez ułamek sekundy, ale jednak – kiepskie humory. Usłyszeli oni od wójta gminy Malanów – po 8 dniach od spotkania w Czachulcu Starym – że jest on na etapie przygotowania wystąpienia do wójta gminy Kawęczyn.  Pewnie taka informacja byłaby mało zadowalająca, ale na całe szczęście z całej wypowiedzi Sławomira Prentczyńskiego można było wywnioskować, że działania władz w najbliższym czasie będą zintensyfikowane. Prentczyński, poproszony o wyrażenie swojej opinii powiedział, iż będzie wspierał mieszkańców i uczyni to, co dla nich będzie korzystne. W trakcie sesji ustalono też, że sprawie przyjrzy się mecenas kancelarii, zapewniającej Urzędowi Gminy Malanów obsługę prawną. Wprawdzie najbliższy dyżur mecenasa miałby odbyć się pod koniec października, jednak mieszkańcy zaznaczyli, że dla nich liczą się nawet nie dni a godziny, więc stosowne materiały prawnik otrzyma drogą elektroniczną.

Olbrzymie wrażenie robią liczby. Wszakże planowana ferma składać się ma z 9 kurników, po 40 000 sztuk kurczaków w każdym, co daje ogółem 360 000 ptaków. Podczas sesji osoby zaangażowane w zablokowanie inwestycji przedstawiały wyliczenia, z których wynika, że mówimy tu nie tylko o olbrzymich ilościach produkowanych odchodów i azotanów. Mówimy też o zatrważających ilościach ciężarówek, które miałyby przejeżdżać przez teren gminy Malanów. Z wyliczeń mieszkańców Czachulca Starego wynika, że do samego przetransportowania 360 000 kurczaków do ubojni potrzeba przejazdu 60 ciężarówek, a przecież kurczak rośnie zaledwie kilka tygodni, więc owych opróżnień kurników będzie w roku kilka. Zdaniem osób, które poczyniły stosowne wyliczenia, do wychowania owego „rzutu” 360 00 ptaków potrzeba ok. 1 440 000 kg pasz, a to są kolejne dziesiątki ciężarówek. Pamiętać trzeba jeszcze o takich działaniach, jak dowóz piskląt, ściółki itd.

Podczas sesji przeciwników fermy szczególnie interesowała kwestia wody. Chodzi o to, czy firma będzie mogła liczyć na czerpanie bardzo dużych jej ilości z hydroforni w Czachulcu Starym.  Brak wody byłby pewnym utrudnieniem dla inwestora ze Słupcy, więc w trakcie sesji Karol Płuciennik zapytał wprost, czy gmina Malanów wyda pozwolenie na nowe przyłącze? Proszony o przedstawienie stanowiska, wójt Prentczyński oznajmił, że gmina Malanów nie przewiduje takiej inwestycji. – Nieotrzymanie przyłącza wody zniechęci częściowo inwestora  – chwalił taką postawę władz gminy Karol Płuciennik.

reklama

Dla przeciwników fermy pojawia się więc światełko w tunelu, ale bynajmniej nie zamierzają oni spocząć na laurach. Powstała specjalna petycja, pod którą podpisało się do czasu XIII sesji około 150 osób. W trakcie sesji podpisały się pod nią kolejne. Ponadto mieszkańcy gminy Malanów wystosowali pismo do wójta Kawęczyna – Jana Nowaka.

„Jako obywatele mamy prawo domagać się, żeby nasz głos nie został zignorowany w procesach decyzyjnych, które będą stanowić o jakości naszego życia i środowiska. Inwestycja ma znaleźć się w sąsiedztwie naszych domów i gospodarstw. Najbliższe zabudowania mieszkalne są niecałe 150 m od granicy działki na której planowana jest inwestycja. (…) Zwracamy się do Pana Wójta z prośbą o pomoc, pomimo iż nie jesteśmy mieszkańcami Gminy Kawęczyn, jednak pozostajemy w nadziei, że nasz głos zostanie wysłuchany. Powodów naszego oporu jest wiele.” – czytamy w piśmie.

Wprawdzie podczas sesji jeden z mieszkańców zasugerował, że aktualnie Jan Nowak unika przeciwników fermy jak „diabeł święconej wody”, ale kto wie, może pismo mieszkańców Czachulca Starego do wójta Kawęczyna wywrze jakiś skutek. Całość listu prezentujemy poniżej.

AW 

Podobne artykuły

Okresowy zakaz wstępu do lasu - nadchodzi czas...

Okresowy zakaz wstępu do lasu - nadchodzi czas oprysku

24-05-2019
Władysławów: Polichno nie chce gęsi!

Władysławów: Polichno nie chce gęsi!

29-09-2017
Zakaz wstępu do lasów leśnictwa Cisew został...

Zakaz wstępu do lasów leśnictwa Cisew został...

27-09-2017

Komentarze ()

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie - kliknij w link "Zgłoś Facebookowi" przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

reklama
reklama
reklama