Czas na książkę: "Początek jest zawsze Dziś", czyli dwie cudowne książki na początek roku
Monika Choinka

Styczeń wcale nie jest początkiem. To głęboki środek zimy. Media wkoło sprzedają nam wizję „nowego roku, nowych nas”. Wielkie plany, radykalne zmiany, poranny jogging w ciemnościach… A natura? Natura śpi. Jest mało światła, mało ciepła i jeszcze mniej zapasowej energii.
Pamiętacie grudzień? Dla wielu z nas to nie był czas odpoczynku, to był wysiłek, ogrom pracy. Planowanie, robienie „magii”, dźwiganie mentalnego plecaka, by wszyscy byli szczęśliwi.
Nasze ciało nie potrzebuje teraz nowej listy zadań, ono potrzebuje regeneracji po tym „maratonie”. Kiedyś pisałam o zimowaniu i książce pod tym samym tytułem. Nie najlepszy moment by wymyślać siebie na nowo. To czas by oszczędzać siły, aż wróci światło. To czas na herbatę, wczesne, spokojne wieczory i pozwolenie zimie, by po prostu trwała. Jeśli czujecie, że macie niską energię, to warto byście wiedzieli, że to nie jest lenistwo, a biologia. Co nie oznacza, że nie mamy nic nie robić. Możemy jeść zdrowiej, możemy się ruszać. Ale niech to będzie troska, a nie kara, niech to będzie czas na szukanie własnego rytmu. Odpuśćmy sobie „najlepszą” wersję siebie. Spróbujmy być po prostu najbliżej siebie.
Styczeń zawsze mnie zastanawia. Świat zewnętrzny domaga się o nas fajerwerków, radykalnych zmian czy planów. A tymczasem świat natury jest w głębokim uśpieniu. Siły trzeba regenerować, kiedy światło jest skąpe. Ważne by zadbać o siebie w środku tej mroźnej zwykłości.
A jak u Was? Dajecie sobie prawo do zimowego odpoczynku, czy wciąż goni Was noworoczny bat?
Dla mnie to czas gdy zaparzam sobie ciepłą herbatkę i dużo czytam. SŁOWA MAJĄ PRZECIEŻ NIESAMOWITĄ MOC. W moim domku robię sobie przytulną przestrzeń, w której dzięki wyobraźni i książkom przenoszę się do innego świata. To okres gdy wybieram zazwyczaj książki rozwojowe i takie, które przenoszą mnie na inny kontynent. Ostatnio często zaglądam do Japonii, bardzo fascynuje mnie ten kraj. Dziś dwie cudowne książki, które może i Was zainteresują.
Pierwsza rozwojowa, utrzymana w duchu wielowiekowej tradycji zen, pozwalająca pozbyć się codziennych lęków i obaw. W piękny i prosty sposób udowadnia, że większość naszych zmartwień to w rzeczywistości urojenia, przypuszczenia i wyimaginowane lęki. Daje praktyczne wskazówki, jak sobie z nimi radzić. Opat świątyni Zen w Japonii, projektant ogrodów - profesor Shunmyo Masuno zachęca do spokojnego życia, a jego nauki są bardzo przystępne i ściśle związane z naszą codziennością. Zamiast zastanawiać się nad tym, co może się wydarzyć w przyszłości, skupmy się na tym, co tu i teraz, ciesząc się bardziej pozytywną wersją siebie samych.
Druga to nowa książka autorki bestselerowych japońskich powieści „Wszystko czego szukasz, znajdziesz w bibliotece” czy „Kakao w czwartki” zatytułowana „Poniedziałek z matchą” Michiko Aoyama. Matcha – intensywnie zielona herbata pełna energii – w Marble Cafe staje się napojem, który koi zmysły, dodaje otuchy i otwiera drogę do zmian. Raz w miesiącu kawiarnia zmienia się w magiczny zakątek, do którego trafiają goście na wyjątkową degustację. Już jeden łyk napoju potrafi złagodzić ciężar codzienności. Nad parującymi filiżankami zasiadają ci, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie. W tej niezwykłej kawiarni odnajdą nie tylko spokój, lecz także własną siłę. Niezwykle ciepła opowieść o nowych początkach, drugich szansach i mocy spotkań przy filiżance matchy. Kojąca i niezwykle mądra.
Każda z tych książek przynosi refleksję, a ta wymaga zatrzymania, ciszy i spokoju. Bądźmy bardziej życzliwi i mili dla siebie samych. To najlepsze co możemy teraz zrobić. Nie wszystko co głośne ma sens i znaczenie. „Prawdziwy start przychodzi wiosną. Reszta to iluzja”.
Z pozdrowieniem Monika Choinka









